Od dziury w ziemi rozpoczyna się
budowanie domu. Ogromne żółte łyżki
wyrywają kęsy piachu - białego spod brzozy,
czarnego spod dębów.
Po jasnych i ciemnych pagórach chodzą
mężczyźni w niebieskich kombinezonach -
mieszają kolory, obracają strony świata,
słowa w ustach.

Pracują młyny Boże.

Pod nimi jak gdyby nigdy nic - morze i błękit,
nad błękitem przęsła tęczy. W końcu spotykają się
głębokości nieba i ziemi, wypełniają się sobą,
całą swoją naturą przypominającą płynne szkło.
Wiedziałem, wiedziałem, że to się musi dokonać.
Cud przemiany.
Teraz już można wbijać żelazne pręty,
wylewać beton do drewnianych koryt.
Budować dom.

Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash

Projekt i realizacja: 1.2.1 STUDIO REKLAMOWE