Wojciechowi Gawłowskiemu

zapach mokrego
piasku i rybackich sieci
ciemna czerwień wikliny

zapadnięty dach smażalni
pachnący dorszami oddech morza
i dwoje dzieci w kwietniowych paltach

łagodne kołysanie poranka
burzy ryk odwiecznego
smoka

łodzie z opuszczonymi
żaglami wpływają do paszczy
lewiatana jak do przystani

z lewych burt zwieszają się sieci
o prawe uderza pieśń śmierci
słodkiej i podstępnej

Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash

Projekt i realizacja: 1.2.1 STUDIO REKLAMOWE